piątek, 05 lutego 2016
Let's move!

Motto na dziś:

You are not a tree - Hundred Bookmarks

niedziela, 11 stycznia 2015
Biżuteryjki Dla WOŚP działają :)

Już jutro kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Także jutro kończy się większość aukcji wystawionych dla WOŚP przez Biżuteryjki. W tym roku także miałam swój wkład w kilka projektów.

Jakimś cudem udało mi się ulepić kilka krążków z glinki Goldie Bronze, które potem stały się częścią naszyjnika i bransoletki "złote Wspomnienia" :) W tym projekcie miałam większy udział, bo składałam cały naszyjnik i bransoletkę i tworzyłam miedziane elementy pasujące do kompozycji, a także pudełka do obu aukcji,
(proszę śmiało klikać w obrazki)

Poza tym projektem zrobiłam niewielkie serduszko do bransoletki "Love is in the air" (klik)

a także mosiężne zapięcie do męskiej bransoletki EGIPSKIEJ (klikamy)

Zapraszam na wszystkie aukcje Biżuteryjek Dla WOŚP, bo pięknych projektów jest o wiele więcej. Radzę się też pospieszyć, bo aukcje kończą się lada chwila ;)

sobota, 01 listopada 2014
Powrót

Minął już prawie rok od mojego ostatniego wpisu i chyba przyszła najwyższa pora, żeby wrócić do pisania tutaj i ujawniania twórczej części swojego życia ;)

Ponieważ zbliża się styczeń i kolejny finał akcji Biżuteryjki dla WOŚP, a przygotowania do tegorocznych aukcji ruszyły pełną parą, ja cofnę się do ubiegłego roku i pokażę co stworzyłam na aukcje, które można było licytować na finale w styczniu 2014.

Zeszłoroczna akcja była dla mnie bardzo intensywna jeśli chodzi o mój wkład, ponieważ brałam twórczo udział w wielu projektach, a dodatkowo jeszcze koordynowałam projekty bransoletkowe i dokładałam swoje trzy grosze do prowadzenia bloga i wystawiania aukcji. Pracy było co niemiara i nie mam pojęcia gdzie jeszcze między tymi zadaniami znalazłam chwilę do organizacji mojego osobistego wesela ;) Ale powiem szczerze, że taka wspólna praca daje masę energii i późniejszego zadowolenia, że jednak się udało :)

Swoje trzy twórcze grosze dołożyłam do trzech większych projektów: wykonałam srebrny element do wędrującego naszyjnika Tiamat, w którym do zdjęć pozowała Beata Pawlikowska; moje zawijasy znalazły się także w naszyjniku Miedziane koronki; z kolei w projekcie Rho Ophiuchi zrobiłam filigranowe bigle, które miały pasować do zapięć podarowanych przez Skarbynatury (sama się zdziwiłam, że wyszły niezwykle podobne ;) ).

Wędraś  Miedziane Koronki Kolia RHO

 

Do projektów bransoletkowych zrobiłam kilka baz, do których potem przypinałyśmy serduszka wykonana przez różne Artystki.

Baza do bransoletki z sekretnikiem:

bransoletka z sekretnikiem

Makramowa baza do miedzianej bransoletki Podmorskie Opowieści:

Podmorskie opowieści

Skórzana baza do bransoletki Mix Metali:

baza Mix Metali

oraz baza do bransoletki 4 Pory Roku:

4 Pory Roku

Stworzyłam też serduszka, które jako charmsy były przypinane do konkretnych bransoletek.

Do sekretnika:

serduszko sekretnik

Do czerwonej:

serduszko czerwona

Do oceanicznej:

serduszko oceaniczna

Do korala z turkusem:

koral z turkusem

Do mixu metali:

serduszko mix metali

 

A ponieważ wszystkie serduszka tworzone przez Biżuteryjki były wysyłane do mnie, żeby je połączyć w całość, mogłam podziwiać dzieła koleżanek na żywo. Było masę zachwytów ;) W tym roku akcja się powtarza, więc serdecznie zapraszam do śledzenia poczynań na stronie www.bizuteryjkidlawosp.pl

 słodkie charmsy

niedziela, 08 grudnia 2013
Biżuteryjki dla WOŚP

Pamiętacie akcję biżuteryjek z tamtego roku, kiedy przygotowały na aukcje Wielkiej Orkiestry Świątecznej pomocy całą masę serduszek by wspomóc szczytny cel? W tym roku akcja jeszcze się rozrosła :) Jest zaplanowanych sporo niezwykle ciekawych projektów tworzonych przez liczne grono uzdolnionych artystek.

Zachowując tradycje i formę, od której cała idea się rozpoczęła z pewnością będziecie mogli podziwiać bransoletki z charmsami, w tym roku jest ich aż 39 (!) ale każda inna i co zaskakujące każde serce jest unikalne i niepowtarzalne :)

W tamtym roku rozpoczęłyśmy też projekt Wędrasi, w tym roku będzie podobnie, z tym że wędrujące naszyjniki będą trzy: Wędraś z turkusem (projekt TIAMAT), Wędraś z larimarem (projekt Atlas Chmur) i Wędraś ślubny. Ja z wielką radością biorę udział w tworzeniu naszyjnika z turkusem :D


Poczytaj o akcji Biżuteryjki dla WOŚP 

Zapraszam serdecznie do śledzenia losów tego naszyjnika (klik na banner), a także innych projektów w tegorocznej akcji Biżuteryjki dla WOŚP: http://bizuteryjkidlawosp.pl/

Można nas znaleźć tez na facebooku: https://www.facebook.com/BizuteryjkiDlaWOSP?fref=ts

czwartek, 27 czerwca 2013
Polskie rękodzieło

Dostałam ostatnio bardzo miłą wiadomość. Otóż moje prace w metalu zostały uznane za wystarczająco dobre, aby można je było oznaczać znakiem dobrego rękodzieła :)

Cytując informację ze strony:

Polskie rękodzieło/polish handmade - znak dobrego rękodzieła
Z inicjatywy Anny Lipowskiej, twórcy biżuterii z sutaszu, powstał pomysł wykreowania i wypromowania znaku towarowego dla dobrego polskiego rękodzieła, tj. takiego, które charakteryzuje się wybitnymi walorami estetycznymi i wysoką jakością wykonania. Inicjatywa ma charakter "oddolny", społeczny i niekomercyjny. Celem jest promowanie prac tych twórców, którzy są najlepsi w swoich technikach na polskim rynku. Są oni wybierani do tej grupy przez kolegów po fachu.

Bardzo mi miło należeć do tego grona :) Dziękuję.

wtorek, 20 listopada 2012
Pospolite ruszenie

Zachęcone powodzeniem ubiegłorocznej akcji stworzenia charmsowych bransoletek na aukcje WOŚP postanowiłyśmy w tym roku zacząć działać o wiele wcześniej, aby móc stworzyć jeszcze ciekawsze prace na tegoroczną licytację oraz aby w spokoju się ze wszystkim wyrobić ;)

Tegoroczne plany prześcigają zeszłoroczne, bo oprócz bransoletek z serduszkowymi zawieszkami, w których każda biżuteryjka tworzy własne serduszko, powstają też naszyjniki "wędrasie" (srebrny i miedziany), które są tworzone na zasadzie łańcuszka - każda następna osoba dodaje jakąś część od siebie, aby w na koniec stworzyć spójną i efektowną całość.

Zapraszam do zapoznania się z historią jak nam poszło w zeszłym roku: http://bizuteryjkidlawosp.blogspot.com/2012/11/a-rok-temu.html

i do obserwowania tegorocznych poczynań na blogu: http://bizuteryjkidlawosp.blogspot.com/

poniedziałek, 23 lipca 2012
ETNOmania w Wygiełzowie

Coraz mniej pokazuję tu biżuterii, a coraz częściej zbaczam na jakiej inne, podróżnicze tory ;) Ale jak jest tak piękna pogoda, to nie sposób nie wychodzić z domu i nie obfotografowywać wszystkiego co zachwyca :]

Dzisiaj tez wycieczkowo. W ostatni weekend (21-22 lipca) w skansenie w Wygiełzowie miał miejsce festiwal etnograficzny ETNOmania. Oprócz tego że można było zwiedzić stałą wystawę skansenu i znajdujący się niedaleko zamek w Lipowcu, to istniała tez okazja poznania tradycyjnych zawodów i wyrobów.

Każdy mógł obejrzeć ręcznie robione, piękne tradycyjne prace, a także nauczyć się jak one powstają i samemu spróbować coś stworzyć w danej technice.

Między innymi można było zobaczyć jak wykonuje się kwiaty z drewna:

Obejrzeć pracę pszczół przy stoisku pszczelarskim/bartniczym, a także przyjrzeć się pracy kowala:

Zachwyciła mnie koronka klockowa, która jest niezwykle misterna i delikatniejsza od szydełkowej:

Poza wyżej wymienionymi można było obejrzeć wyroby bibułkarskie, wikliniarskie, koronkarskie, garncarskie (a także ulepić na kole swój własny garnuszek ;) ), nauczyć się malować ikony, poznać rzeźbę ludową i malarstwo, zobaczyć jak uzyskuje się dziegieć, a także pozachwycać się wieloma, wieloma innymi ciekawymi wyrobami.

Na koniec jeszcze kilka migawek z samej wystawy w skansenie i odwiedzin na zamku:

A po powrocie znalazłam w domu takiego zielonego gościa:

piątek, 22 czerwca 2012
Wycieczka do Włoch

Jako że niedawno wróciłam z urlopu we Włoszek chciałabym się z Wami podzielić tymi pięknymi widokami. Uwaga, będzie masa zdjęć!

We Włoszech przez pierwsze trzy dni zatrzymaliśmy się w Rzymie. Mieliśmy intensywne zwiedzanie miasta, ale po tych trzech dniach jesteśmy w stanie stwierdzić że widzieliśmy niemal wszystko ;)

Fantastyczne były te ich wąskie uliczki z uroczymi kawiarenkami, placykami i zaskakującymi kapliczkami, które pojawiały się w wielu miejscach (w Neapolu kościoły pojawiają się w jeszcze bardziej zaskakujący sposób i w zaskakującym otoczeniu)

Widok na wieżę i szczegóły postaci na szczycie bazyliki Santa Maria Maggiore:

Niesamowite rzeźby i zdobienia zachwycały na niemal każdym kroku. Na pierwszym zdjęciu szczegół wejścia do bazyliki św. Jana na Lateranie, postaci z drugiego zdjęcia nie udało mi się dopasować do żadnego budynku.

Widok na wewnętrzne mury Koloseum:

Malowniczy balkon przy Placu Navona (plac z trzema pięknymi fontannami):

Schody na Placu Hiszpańskim:

Widok na kopułę bazyliki św. Piotra w oddali i Tybr:

Szczegół z bazyliki św. Piotra:

W środku bazyliki zachwyciły mnie stropy i zdobienia kopuł:

Aby odpocząć wybraliśmy się do Parku Borghese, w którym przy stawie można było spotkać różne zwierzęta - całą masę żółwi, które wylegiwały się na brzegu i wyciągały szyje do słońca oraz różne ptactwo wodne, np. młode mewy:

 

Kolejne siedem dni spędziliśmy zwiedzając Neapol i jego okolice.

Mieszkaliśmy na ulicy rzemieślniczej, więc co rano budziło nas walenie młotków o metal ;) Każdy zakład był oznaczony jakimś swoim wyrobem wywieszonym nad drzwiami, dlatego z balkonów zwieszały się różne dziwne wytwory (np. majty). Nam te oznaczenia bardzo ułatwiły odnajdywanie naszych drzwi, bo spaliśmy "pod nogą" ;P Bardzo mi się podobało że te warsztaty (zresztą nie tylko warsztaty w tej dziedzinie) były jakby otwarte, przedmioty były wystawiane na ulicę, stoły na których pracowali z większymi elementami też stały na zewnątrz.

Wybrzeże Neapolu widoczne z falochronu:

Niewielkie jachty w porcie (były też olbrzymie 10cio piętrowe statki pasażerskie, które robiły wrażenie! ):

Widok z Zamku Jajko (Castel del'Ovo). Zamek bardzo malowniczy, położony obok portu, wysunięty w stronę morza:

Widok na Castel Del'Ovo:

W Neapolu odwiedziliśmy jedno ze starszych we Włoszech akwariów, pooglądaliśmy przedziwne kraby-kreatury, mureny, ośmiornice i ryby i zaprzyjaźniliśmy się z krabami w kąciku interaktywnym :)

Krążąc wąskimi uliczkami Neapolu trafiliśmy do Galeri Umberto:

Odwiedziliśmy park na wzgórzu Villa Capodimonte z ciekawie obrośniętą glonami fontanną ;)

Z jednego wzgórza przenieśliśmy się na drugie zwiedzając Castel Sant'Elmo i podziwiając rozciągającą się z tego miejsca piękną panoramę Neapolu:

Jeden z dni poświęciliśmy na wycieczkę na Wezuwiusz (polecam jednak wybrać się autobusem na szczyt, nie rowerami jak my ;P ). Widok od dołu na szczyt Wezuwiusza oraz łąkę na której widać że szła tędy lawa:

Musieliśmy też zwiedzić Wybrzeże Amalfi które słynie z cytryn i pięknego, skalistego brzegu. Strasznie nam sie podobało :)

Widok na miejscowość Minori:

Po drodze próbowałam cyknąć jakieś zdjęcia z autobusu, nie zawsze się udawało, ale na tym fantastycznie widać jak na wzgórzu rozłożone są rusztowania na których rosną cytryny:

Ten region słynie też z ceramiki, co było bardzo dobrze widać w miejscowości Erchie:

Z kolei po drugiej stronie neapolu można odwiedzić Pozzuoli, Baia, Cuma i obejrzeć tamtejsze obiekty archeologiczne.

Amfiteatr Flawiusza w Pozzuoli:

Park archeologiny w Cumie z całą masą maleńkich jaszczurek uciekających z pod nóg:

W Posillipo (nie jestem pewna czy to już oddzielna miejscowość czy dzielnica Neapolu) warto też zajrzeć na plażę (bardzo ładne skaliste niewielkie plaże) i odwiedzić Park Wirgiliusza z piękną panoramą zarówno na sam Neapol, Wezuwiusz, wyspę Capri, jak i na drugą stronę na resztę Kampanii i wyspy wyspy Procida i Ischia. A w parku można zagrać w "kółko i krzyżyk" :D

 

środa, 23 maja 2012
Majowo

Póki jeszcze nie skończył się maj pochwalę się moimi widoczkami z majówki. Było to 5 maja, jak widać po księżycu, który podobno był wtedy najbliżej ziemi od bardzo długiego czasu.

Miejscówka- Miłkowa koło Sącza i widoczki z różnych wzniesień otaczających dom naszego gospodarza ;) Przepiękne okolice. W ogóle Sądecczyzna ma piękne dolinki i niesamowite widoki, które oglądaliśmy też wracając do Krakowa po wijących się między wzgórzami drogach.

 

To zdjęcie kojarzy mi się z obrazkami wiszącymi u moich dziadków ;) Krajobraz wygląda jak namalowany.

O zachodzie słońca...

I o wschodzie księżyca...

A jako wisienka na torcie słodki kurczaczek, który jako jedyny dał się sfotografować, bo kaczuszki były tak rozbrykane i szybkie, że nie byłam w stanie ich złapać do fotki ;)

czwartek, 19 kwietnia 2012
Nad Bałtykiem

Weekendowy wypad nad morze. Mimo tylu przejechanych kilometrów, warto było! :D W Krakowie podobno cały czas padało, a nas morzem przepiękne słońce. Zauroczyło mnie morze o tej porze roku z prawie pustą plażą. Kilka widoczków (hronologicznie):

Niesamowicie wyglądały te ptaki lecące w idealnym sznureczku jeden za drugim. Gdy pierwszy zakręcał, to z tyłu wiła się za nim długa wstęga :)

 

Oczywiście nie mogłam sobie odpuścić przyjemności i musiałam nazbierać przybrzeżne szkiełka :) Nawet jakiś bursztynek się znalazł.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10