niedziela, 08 grudnia 2013
Dłuuugie

Pociągnę jeszcze delikatnie temat ślubów tymi dłuuuugimi kolczykami z kryształem górskim, które moim zdaniem idealnie nadałyby się jako biżuteria w ten ważny dzień ;) Do kompletu jeszcze smukły naszyjnik wcinający się w dekolt i biżuteria ślubna jak z obrazka.

sobota, 09 listopada 2013
W dalszym ciągu slubnie :)

Sezon ślubów już się niby skończył, ale ja mam jeszcze jeden komplet biżuterii ślubnej :) Tym razem urocze gronka z mnóstwa kuleczek białego agatu oraz drobnych kryształków Swarovskiego. Komplet składa się z długich kolczyków i bransoletki.

niedziela, 13 października 2013
Słodki dodatek

Jako dodatek do kompletu ślubnego zrobiłam też niewielką zawieszkę-serduszko z kamieniem księżycowym. Zawieszkę można doczepić do innej bransoletki z charmsami (np. wylicytowanej na aukcjach Biżuteryjek dla WOŚP, które niedługo ruszą ;) )

 

wtorek, 24 września 2013
Filigranowo na ślub

Miałam niedawno możliwość stworzyć komplet ślubny, który miał być filigranowy i nawiązywać swoją koronkowa formą do ozdobnego pasa sukni. Wykonałam kolczyki i bransoletkę zlutowane ze skręcanego drucika w koronkowe kształty. Biżuteria została ozdobiona drobniutkimi oponkami kamienia księżycowego.

niedziela, 15 września 2013
Pierścionki, obrączki

W ramach ćwiczeń nad lutowaniem i obróbką miedzi popełniłam ostatnio kilka prostych obrączek. Dzięki uprzejmości Sunflower miałam możliwość użyć fakturowanego drucika :)

czwartek, 27 czerwca 2013
Polskie rękodzieło

Dostałam ostatnio bardzo miłą wiadomość. Otóż moje prace w metalu zostały uznane za wystarczająco dobre, aby można je było oznaczać znakiem dobrego rękodzieła :)

Cytując informację ze strony:

Polskie rękodzieło/polish handmade - znak dobrego rękodzieła
Z inicjatywy Anny Lipowskiej, twórcy biżuterii z sutaszu, powstał pomysł wykreowania i wypromowania znaku towarowego dla dobrego polskiego rękodzieła, tj. takiego, które charakteryzuje się wybitnymi walorami estetycznymi i wysoką jakością wykonania. Inicjatywa ma charakter "oddolny", społeczny i niekomercyjny. Celem jest promowanie prac tych twórców, którzy są najlepsi w swoich technikach na polskim rynku. Są oni wybierani do tej grupy przez kolegów po fachu.

Bardzo mi miło należeć do tego grona :) Dziękuję.

wtorek, 25 czerwca 2013
Z krzemieniem po raz kolejny

Tym razem krzemień pasiasty również jest główną częścią naszyjnika. Minerał w ciekawej formie pałeczki oprawiłam w ażurowe końcówki i zawiesiłam na koralikowych "wężach" w kolorach szarości i srebra. Może tego za bardzo nie widać, ale trójkolorowe koraliki układają się w konkretny wzór ;)

poniedziałek, 17 czerwca 2013
Puszczyk w puszczy

Pospacerowałam trochę po lesie, naoglądałam się sów i puszczyków i ta sowa przyczepiła się do mnie na tyle, że musiałam zrealizować ten wisior :)

Sowa z miedzi i srebra, z oprawionymi w miedź szkiełkami znalezionymi u wybrzeża Neapolu. Dosyć spora, bo sam wisior ma ok. 7 cm x 4 cm, ale na długi naszyjnik w sam raz :]

piątek, 14 czerwca 2013
Z krzemieniem

Długo ten naszyjnik czekał na wykończenie i zawieszenie go na sznurkach ;) ale w końcu jest w całości i w formie finalnej. Okazały, nieco surowy, z dwuczęściowym wisiorem. Piękny krzemień pasiasty udało mi się upolować w na giełdzie w katowickim Spodku, u góry towarzyszy mu fasetowany kwarc dymny. Całość w srebrze.

sobota, 08 czerwca 2013
Roztoczańskie klimaty

W ostatnim miesiącu miałam okazję aż dwa razy odwiedzać Roztocze, Ziemię Zamojską i Lubelszczyznę :) Cieszy mnie to tym bardziej, że pochodzę z Lubelszczyzny i bardzo lubię tamte strony.

Dzięki gościnności autochtonów ;* zobaczyłam wiele ciekawych miejsc i pięknych okolic. Chciałabym się z Wami podzielić tymi roztoczańskimi widokami.

Pierwszą wizytę rozpoczęłam od zwiedzania Roztoczańskiego Parku Narodowego. Na terenie parku ograniczona jest możliwość ingerencji ludzkiej w przyrodę, w związku z czym widoki są obłędne :) Te wszystkie powalone drzewa, omszałe konary i bujna zieleń. Ponieważ te tereny są raczej podmokłe, zrobiono urocze, drewniane ścieżki dla zwiedzających.

 Moja pierwsza wizyta przypadała na pierwsze dni maja, w związku z czym las miał tą cudowną barwę świeżej zieleni i młodych listków.

 

 Zobaczyłam tak zwane "Szumy" nad Tanwią, czyli całą serię maleńkich, malowniczych  wodospadów powstałych przez tektoniczne spękania na tym rejonie.

 Do Parku Narodowego wchodziliśmy ze Zwierzyńca, gdzie w okolicach stawów można zaobserwować pasące się koniki polskie. Konik polski jest te symbolem Roztoczańskiego Parku Narodowego. Niestety samych zwierzaków nie udało mi się złapać na zdjęciu, ale wspinając się w stronę Stawów Echo słychać było rżące przy wodopoju konie :)
A przy samych stawach niesamowite, trzymające się ostatnimi konarami, podmyte przez wodę sosny ;)

 W lesie spotkać można było całą masę mrowisk. I nie były to byle jakie mrowiska, a wielkie, porządne kopce usypane przez konkretnej wielkości mrówki leśne.

 Początek maja charakteryzował budzącą się do życia zielenią :)

 Niesamowitym miejscem do zwiedzania jest też rezerwat Czartowe Pole. Piękne wodospadziki, ścieżki wśród konarów i ruiny starej papierni nad rzeką. Polecam kiedyś tam zawitać.

 

 Jedną z atrakcji był kamieniołom Nowiny - kopalnia wapienia dewońskiego.

 

 Następnie przyszła kolej na Zamość, jego uroczy rynek z okazałym ratuszem i pięknymi schodami.

 A także odnowione kamieniczki w żywych kolorach :)

 Zwiedziłam też mury obronne z dłuuugimi korytarzami ciągnącymi się wokół miasta.

 Malownicze drzwi oczywiście muszą być ;)

 Na koniec dnia odwiedziliśmy zwierzaki w tutejszym zoo.

 

 Dostojny król sawanny...

 ... to mimo wszystko tylko duży kociak ;)

 Niesamowite, różnego rodzaju sowy, które miały przepiękne upierzenie i patrzyły na nas znudzone.

 Wszędzie latały też nasze polskie ptaszki.

 A teraz coś dla terrarystów i akwarystów:

 

 

 Udało nam się też skoczyć na chwilę do Lublina...

... i przespacerować się po pięknej starówce.

 

 

 Widok na lubelską starówkę ze schodów zamku.

 

Zapraszam wszystkich na Roztocze i Lubelszczyznę! :)

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 64