|
Archiwum
Ostatnie notki
Zakładki:
![]() ![]() ![]() ![]() Jewelry
Zagraniczny scrap
Zagraniczne inne
Button do mojego bloga
![]() ![]() ![]()
|
czwartek, 19 listopada 2009
Srebro i kamienie
Dzisiaj tylko trzy skromne pary ;) Duże kule chryzokoli, oponki serpentynu lemon oraz srebro próby 925:
Długie, wiszące i fajnie dyndające, takie kobiece, ale zarazem "miejskie". Srebro oksydowane oraz agat koronkowy:
Tutaj z kolei pastylki kwarcu niebiańskiego, fasetowane pastylki kwarcu dymnego oraz drobne kryształki Swarovskiego które ślicznie rozjaśniają swoim blaskiem cały kolczyk. Do tego oksydowane srebro:
poniedziałek, 16 listopada 2009
Filcowo
Dzisiaj nieco inna forma biżuterii. Naszyjnik wykonany na zamówienie od podstaw: kuleczki filcowane z czesanki wełnianej, kwiatek szyty z arkuszy filcu, do tego czarny sznurek i oksydowane elementy posrebrzane. Miał być duży, asymetryczny i podobno wyszedł lepiej niż sobie klientka wyobrażała ;) Pierwszy raz robiłam taka bizuterię, własciwie to nie pasuje ona do mojego stylu bo sama nigdy bym czegoś tak dużego na szyję nie włożyła, ale niektórym się podoba i też właściwie jestem zadowolona z efektu końcowego.
niedziela, 15 listopada 2009
Candy jesienne
Uwaga, uwaga! Dziewczyny sypią prezentami ;D Candy organizuja na swoich blogach: 1. Jolasek zaprasza na przeróżne przydasie scrapowe - losowanie 29 listopada
2. Mamajudo kusi tajemniczym notesem - do 28 listopada
3. Goha zaprasza na podwójne candy urodzinowe! - do 15 listopada
4. Inno szykuje tildową niespodziankę - do 27 listopada
5. Giraffe chce komuś sprezentować urocze misie - do 25 listopada
Carmilla
Srebrny komplet składający się z długich kolczyków i wisiorka. Kobiecy, nieco mroczny i drapieżny. Wykonany z kuleczek onyksu oraz jadeitu rubinowego.
sobota, 14 listopada 2009
troszkę owijania...
...ale niewiele ;P Pierwsza para to kolczyki wykonane w technice mozaiki (jeśli tak to się nazywa). Świetne prace w tej technice robiła Rina.k. Nie wiem gdzie dziewczyna zaginęła, ale już nie widać jej prac, a szkoda. Tutaj na bazie okręgu zostały nawinięte fasetowane kuleczki jadeitu rubinowego oraz onyksu. Całość zoksydowana.
Druga para to kropla kwarcu truskawkowego i niewielki owijany dodatek w postaci wydłużonej zawieszki. Srebro również zoksydowane.
piątek, 13 listopada 2009
Mniej ambitnie?
Może i troszeczkę się cofam robiąc i pokazując taka biżuterię, ale również takie rzeczy zdarza mi się popełniać, chociaż staram się do tych dawnych "posrebrzano-szklanych" czasów nie wracać. Przedstawiam ostatnio srobione kolczyki z elementów posrebrzanych, metalowych, miedzianych oraz wszelakich koralików mniej szlachetnych. Może mimo wszystko cos Wam się spodoba ;)
czwartek, 12 listopada 2009
Tańcząca w ogniu
Bardzo zmysłowe i kobiece kolczyki, wykonane w technice wire-wrapping z fasetowanych kropelek karneolu oraz oksydowanego srebra.
wtorek, 10 listopada 2009
Wariacje z filcu po raz kolejny
Wczoraj były filcowe brochy, dzisiaj dalej będziemy ciągnąć temat filcu. Tym razem wesołe, kolorowe kolczyki z filcowych kół, koralików szklanych czy ceramicznych oraz elementów posrebrzanych.
poniedziałek, 09 listopada 2009
Broszki
Podobno każda kobieta lubi świecidełka ;) i podobno ostatnio modne są broszki. Dlatego też troszkę pobawiłam się arkuszami filcu i kryształkami i powstały takie może bardziej młodzieżowe niż kobiece broszki (kobiece jeszcze przede mną). Ciekawa jestem Waszych opinii.
środa, 04 listopada 2009
lutowanie kompleksowe
Postanowiłam obudzic troche bloga, bo ostatnio kompletnie nic się tutaj nie dzieje ;P Niestety nadal nie mam aparatu, więc nie obiecam że będę regularnie wrzucać nowości, ale postaram się pożyczać sprzęt i nie zaniedbywać bloga. Dzisiaj kolczyki zrobione już miesiąc temu dla mamy na urodziny. Mama ma pewien ulubiony rodzaj kolczyków, miała już dwa komplety, ale za każdym razem gubiła pojedyńczy kolczyk. Dlatego stwierdziłam że spróbuję jej zrobić parę w podobnej formie. Kolczyki mają ok 3cm wysokości (z elementem do zawieszenia), są wykonane ze srebra i zlutowane. Namęczyłam się nieźle przy tym lutowaniu, bo musiałam pracować z mega olbrzymim palnikiem taty, który ma płomień na 2cm i na dodatek trudno znaleźć w nim ten najgorętszy punkt, a gdy płomień kierowałam w dół, to on sie zaginał do góry ;) nawkurzałam się nieźle, lut oczywiście płynął tam gdzie chciał, a nie gdzie ja bym chciała, ale jakoś wyszły... Chociaż ja nie jestem z nich za bardzo zadowolona (przez ten lut co się nie chciał słuchać), to mamie sie bardzo spodobały i trudno mi było je jej odebrać żeby zrobic zdjęcie, bo oczywiście od razu je założyła i nie chciała zdejmować.
Drugie kolczyki zostały zrobione też na prezent, ale dla dziewczyny brata. W tehnice wire wrapping, plecionka na bazie koła z ogonem z kuleczek niebieskiego onyksu.
P.S. przepraszam za zdjęcie, ale pierwsze robione na szybko wieczorem przy sztucznym świetle, a drugie robione przez brata bo sama już nie zdążyłam :/ |